strona główna




2010-02-02 01:37:34

czerwne..


Męczę Czerwone Gitary i swojego chłopaka. pragne poczuc się miło, odmiennie przyjemnie. Czerwonym gitarom udaje sie wprawić mnie w taki nastrój. chłopakowi nie dokońca, ale stara się ;)
Dobra. moze przestanę sie w końcu nabijać z ludzi wokół mnie? wtedy może nie będe tracić znajomych i przyjaciół z otoczenia?
'Dziś tylko liście zdobią pusty las...'
w tej całej pogoni za króliczkiem którego nie ma, zgubiłam ludzi. przedieram się przez nich, aby koniec końców wybiec w przód sama, z uśmiecem, krzykiem zwycięstwa. żeby po chwili spostrzec się że jestem. s.a.m.a.
'jak myśl ż przed lat, jak wspomnień ślad, wraca dziś pamięć to tych których nie ma.'
Zastanawiając się nad przyszłością, teraźniejszość przcieka mi przez palce. nie mówiąc o tym że jak skupie się nad przeszłością, to już wogóle zatracam samą siebie.
Chyba tez zagubiłam inwencje pisania bloga. ale co tu pisać? co sie u mnie dzieje? phi. nic
Koniecznie chciałam sie wżyć za pomocą łopaty przy odgarnianiu śniegu z przed garażu. i co? i lipa. klon. spychacz przejechał, nie było co odśnieżać dla mnie.
Myk na cmentarz, brodznie w ponad półmetrowym śniegu, czułam się jak alpinista-zdobywca :)
włoski zrobione, rudo-czarno. błyszczą :)
Ploty u fryzjera o gołej dupie u dzieci.  o wstydzie, o bezczelnosci i o tym czy wnuczka do swojej babci powiedziała że chce by ta dożyła do jej komunii czy do ślubu, bo ma jej koperte pokaźną dać. no i oczywiście dyskusja kto te info przekazał.
'Po co więc wracasz do tamtych lat?'
'Bez wspomnień czasem łatwiej żyć, nie wraca nic'
Celebration of soltitude. już od 8 lutgo.
skomentuj (0)